Postrzeganie brody na przestrzeni wieków

with Brak komentarzy

Raz kochana, raz nienawidzona. Broda, bo o nią chodzi, stanowi we współczesnych czasach bardzo pożądany element stylizacji. Jak się jednak okazuje, miłość do niej występowała już niejednokrotnie. Za przykłady służą chociażby starożytne cywilizacje.

Geneza brody

W wyniku wysokiego stężenia testosteronu i innych hormonów u mężczyzn, rosną im włosy nie tylko na głowie, ale też między innymi na twarzy. O ile o fryzurę dbano zawsze, o tyle o brodzie pamiętano tylko w niektórych momentach. Raz uchodziła za modną, a raz za nie modną. Na przestrzeni wieków odgrywała różne funkcje. Na przykład uchodziła za symbol męskości, siły, mądrości, czy dostojeństwa. Mimo wszystko w pierwotnych cywilizacjach zaczęto ją zapuszczać w bardzo prostym i pragmatycznym celu. Mianowicie w celu ochrony twarzy przed zimnem.

Dzieje brody

W starożytności panowała moda na zapuszczanie gęstej brody. Zwyczaj ten przetrwał do czasów średniowiecza, w których brodę zachowywali władcy, rycerze i mężowie, ścinali ją jedynie kapłani i zakonnicy na znak zachowywania celibatu. W nowożytności tendencje do noszenia brody przybrały postać sinusoidy, a więc raz brodę zapuszczano, a raz golono. Zjawisko to występuje właściwie do czasów współczesnych, bo choć broda uchodzi obecnie za modną i pożądaną, to trend na tego typu styl okazuje się bardzo ruchomy.

platon

Symbolika brody

W Starożytnym Egipcie brodę nosiły tyko bogatsze warstwy społeczne, co świadczyło o ich dobrym pochodzeniu, jeśli natomiast nosił ją ktoś z biedniejszej warstwy społecznej, to uchodził za niechluja. W Starożytnych Indiach brodę uznawano za symbol mądrości i dostojeństwa, efektem czego nosił ją niemal każdy, a za rozwiązłość w ramach kary ścinano ją publicznie. W Starożytnej Grecji broda urosła do symbolu męskości i siły, więc nosił ją każdy poza młodymi i pięknymi chłopcami. W Starożytnym Rzymie brody nie noszono, przynajmniej do czasu, a wynikało to z tego, że Rzymianie chcieli zupełnie odciąć się od Greków.

Leave a Reply